piątek, 12 października 2012

Dzisiaj słodko i czekoladowo...
za oknem zimno, mgliście. Dni coraz krótsze, słońca coraz mniej. Zaczyna nas dopadać jesienna chandra. 
Z pomocą przychodzi nam czekolada.
Czekolada zawiera mnóstwo substancji, które niezwykle pozytywnie wpływają na nasz organizm: magnez i wapń, miedź, żelazo, witaminy: B6, B2, B3, B12, A i E oraz tłuszcz roślinny, który eliminuje zły cholesterol, teobromina.

Jedna tabliczka czekolady zawiera około 20 proc. dziennego zapotrzebowania na magnez i wapń.
Miedź przeciwdziała chorobom układu sercowo-naczyniowego. Żelazo odgrywa kluczową rolę w produkcji czerwonych ciałek krwi, odpowiedzialnych za "dotlenianie" naszego organizmu. Teobromina pobudza pracę nerek i stymulująca układ nerwowy. Ważnymi mikroelementami, z których składa się czekolada, są flawonoidy, to dzięki nim zwiększa się odporność na infekcje, regulują one także właściwe napięcie mięśni i naczyń krwionośnych.

Jak jednak ogólnie wiadomo jedzenie czekolady ma swoje minusy - odkładające się w biodrach i wpływające na stan zębów. 
Jednak podniesienie poziomu endorfin można sobie zapewnić poprzez kosmetyki na bazie czekolady
Niezastąpiony jest czekoladowy peeling solny i czekoladowy jogurt do ciała. Pobudzają zmysły, dodają energii, poprawiają nastrój. A "przy okazji" wygładzają skórę czyniąc ją aksamitną, gładką i dobrze odżywioną. Skóra zachowuje delikatny zapach czekolady... Nic tylko schrupać :) 

piątek, 5 października 2012

Trądzik - zmora okresu dorastania. Walka i opanowanie problemu wymaga czasu wiedzy i systematyczności.
Na burzę hormonalną trudno znaleźć receptę. Równie trudno przekonać młodego człowieka, aby zaprzestał jedzenia mniej zdrowych rzeczy, bo wiadomo przyczyną wysypu bywa również niezdrowa dieta zbyt obfita w cukry i tłuszcze. Nie będę więc tego robić :) Będę przekonywać, że warto oczyścić organizm. Warto spróbować herbatek ziołowych - nieoceniony jest bratek i pokrzywa. Można spróbować suplementu diety - liofilizowanych pędów jęczmienia, można pić kropelki oczyszczające. To jest pierwszy krok.
Po drugie - odpowiednia pielęgnacja. Mydło z olejkiem z drzewa herbacianego, z dziegciem, z glistnikiem, a najlepiej delikatne owsiane pozwoli pozbyć się zanieczyszczeń: kurzu, sebum,
Po trzecie raz - dwa razy w tygodniu peeling - najlepiej peeling enzymatyczny, żeby nie podrażniać i pobudzać skóry a odblokować pory a pozbyć się zrogowaciałego naskórka.
Po czwarte odpowiedni krem. Warto czytać etykiety. Im mniej chemii tym lepiej. Pożądane składniki to aloes, olejek z drzewa herbacianego, glistnik. Polecam taki, z glistnikiem i siarką, który jest pomocny w opanowaniu trądziku, nawet gdy sprawy komplikują się przez obecność nużeńca - małego wrednego pasożyta.
Po piąte raz w tygodniu maseczka z glinki - najlepiej taka przygotowana osobiście - glinka+woda, do konsystencji papki i na twarz na 10-15 min. Najlepsze glinki to takie z jonami srebra  - działają antybakteryjnie. Dla cery tłustej czarna lub zielona.
Do gruntownego oczyszczenia bardzo zanieczyszczonej skóry polecam Mydło Detox z węglem aktywowanym. Bardzo skuteczne, ale to kosmetyk z wyższej półki i wydatek rzędu 50 zł
Po szóste - im mniej na twarzy fluidów, pudrów, różów i innych upiększaczy - tym dla niej zdrowiej. Wiem, że czasem trzeba, ale niekoniecznie od rana do zmierzchu.
Po siódme - systematyczność w pielęgnacji.
I jeszcze jedno - nieoczyszczenie skóry z makijażu i położenie się spać zemści się wcześniej niż później
Cały podstawowy zestaw pielęgnacyjny to koszt ok. 70-80 i wystarcza na kilka ładnych miesięcy.

środa, 3 października 2012

Jesień...
zaczyna robić się chłodno i niektórych "łamie w kościach". Warto coś z tym zrobić. Naturalnymi sposobami.
Po euforii spowodowanej lekami syntetycznymi w medycynie profesjonalnej a całym świecie następuje nawrót do leków naturalnych. Starym sposobem leczenia reumatyzmu, artretyzmu, gośca, zapalenia korzonków nerwowych była - i powoli powraca do łask - apiterapia czyli leczenie jadem pszczelim. 
Jad pszczeli wytwarzają pszczoły robotnice i matki. Służy im do obrony, walki z wrogami i jest składem zbliżony jest do jadu żmii, chociaż nie wszystkie substancje wchodzące w jego skład zostały zbadane. Z tego co już wiadomo w jego skład wchodzą między innymi:  aktywne peptydy: melityna, adolapina, neurotoksyna, apamina, MCD oraz aktywne enzymy: fosfolipaza A2, hialuronidaza, kwaśna fosfotaza.
Nie namawiam nikogo do wkładania ręki (lub nogi) do ula :). Tym bardziej, że pszczoły przygotowane są już do zimowego odpoczynku. Ale z całą pewnością warto sięgnąć po kremy i balsamy z jadem pszczelim. 
Na rynku dostępne są różna połączenia:

Krem z jadem pszczelim

lub Krem  Żywokost z jadem pszczelim

poniedziałek, 1 października 2012

Naturalne piękno jest w każdym z na, mimo że nie zawsze potrafimy je w sobie dostrzec. Natura dała nam wszelkie komponenty żeby je wydobyć. Proces ten rozpoczyna się od codziennej pielęgnacji skóry i włosów, wyboru kosmetyków, tworzenia harmonii wokół nas…
Harmonia to bliskość z przyrodą, ograniczenie niekorzystnych substancji w naszej diecie i kosmetykach, świadome sięganie po wyciągi, ekstrakty, olejki, zioła…, które pomagają nam pielęgnować zdrowie i urodę.

Wszystko, czego potrzebujemy, aby zachować zdrowie, urodę, siłę i dobry nastrój znajdziemy wśród darów przyrody…
Zarówno sklep jak i blog powstał z myślą o powrocie do korzeni i starych receptur, z myślą o budowaniu harmonii z naturą.