środa, 3 października 2012

Jesień...
zaczyna robić się chłodno i niektórych "łamie w kościach". Warto coś z tym zrobić. Naturalnymi sposobami.
Po euforii spowodowanej lekami syntetycznymi w medycynie profesjonalnej a całym świecie następuje nawrót do leków naturalnych. Starym sposobem leczenia reumatyzmu, artretyzmu, gośca, zapalenia korzonków nerwowych była - i powoli powraca do łask - apiterapia czyli leczenie jadem pszczelim. 
Jad pszczeli wytwarzają pszczoły robotnice i matki. Służy im do obrony, walki z wrogami i jest składem zbliżony jest do jadu żmii, chociaż nie wszystkie substancje wchodzące w jego skład zostały zbadane. Z tego co już wiadomo w jego skład wchodzą między innymi:  aktywne peptydy: melityna, adolapina, neurotoksyna, apamina, MCD oraz aktywne enzymy: fosfolipaza A2, hialuronidaza, kwaśna fosfotaza.
Nie namawiam nikogo do wkładania ręki (lub nogi) do ula :). Tym bardziej, że pszczoły przygotowane są już do zimowego odpoczynku. Ale z całą pewnością warto sięgnąć po kremy i balsamy z jadem pszczelim. 
Na rynku dostępne są różna połączenia:

Krem z jadem pszczelim

lub Krem  Żywokost z jadem pszczelim

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz